Pracownia Konserwacji Tkanin » ORNAT Z TKANIN XIV – WIECZNYCH
Ornat przed konserwacjąW 2009 roku zakończona została konserwacja jedynego w Katedrze krakowskiej ornatu uszytego z tkanin XIV – wiecznych. Celem konserwacji było przygotowanie tej cennej szaty liturgicznej do ekspozycji muzealnej.
Ornat KKK tk/ 45 o wymiarach 119,5cm (wysokość) oraz 80cm (szerokość), uszyty został z fragmentów dwóch rodzajów XIV – wiecznych, jedwabnych tkanin dwubarwnych.
Pierwsza to drobno wzorzysty adamaszek z motywem ptaków zrywających się do lotu wpisanych w wijącą się pionowo gałązkę z motywem liści i pojedynczych rozet kwiatowych.
Tonacja kolorystyczna zielonkawo (tło, splot atłasowy, osnowowy) – niebieska (wzór, splot skośny wątkowy, płasko rządkowy). Analiza stylistyczna tkaniny pozwala przypisać jej pochodzenie włoskie.
Druga z tkanin to adamaszek jedwabny z rozpoznawalnym motywem chińskiego obłoczku T’chi przechodzącego w mocno stylizowaną wić roślinną z rodzajem poczwórnej rozety wpisanej w kształt rombu. Wici wygięte są w kształt litery V, przesunięte względem siebie w kolejnych rzędach i odwrócone o 180 stopni. Tonacja kolorystyczna brązowawo (tło, splot atłasowy, osnowowy) – niebieska (wzór, splot skośny wątkowy, płasko rządkowy). Stylistyka tkaniny pozwala wiązać ją z kręgiem dalekowschodnim - chińskim lub wzorowanym na sztuce chińskiej.
Z lewej schemat wzoru tkaniny włoskiej.
Z prawej schemat wzoru tkaniny chińskiej Łączenie obu rodzajów tkanin w ornacie przebiega przez środek, w układzie pionowym. Charakterystyczne ukośne szwy – występujące w analogicznym niemal układzie w obu częściach ornatu - wskazują na ich wtórne wykorzystanie. Pierwotnie tkaniny tworzyły najprawdopodobniej kobiecą suknię.
Pochodzenie samego ornatu nie jest znane.
Jedwabne pasamony pochodzą z przełomu XVI/XVII wieku, wtedy też zapewne tkaniny zostały połączone w obecną formę.
Ornat przechowywany był w szafie na chórze w skarbcu katedry krakowskiej, w warunkach bardzo niestabilnych pod względem temperatury i wilgotności. Niewątpliwie w dużym stopniu przyczyniło się to do destrukcji włókien tkaniny, wyraźnie osłabionych. Szczególnie widoczne to było w przypadku adamaszku wschodniego.
Tkanina była ponadto bardzo przesuszona, zakurzona, w kilku miejscach nosiła ślady kolistych, rdzawych zacieków.
Uszkodzenia, powstałe na przestrzeni wieków, były już wcześniej naprawiane – w miejscach ubytków podłożono łaty z późniejszych tkanin oraz z tkanin własnych ornatu, pozyskanych prawdopodobnie w czasie modyfikowania jego kształtu. Ściegi łączenia z łatami oraz liczne cerowania wykonano grubymi nićmi jedwabnymi, bardzo niestarannie, powodując dalsze, mechaniczne zniszczenia.
Fragment przodu ornatu – etapy prac konserwatorskich
Pod grubą warstwą kurzu niemal zupełnie skryła się też właściwa kolorystyka ornatu.
Jedwabne pasamony oraz podszewka z wełnianej żorżety nie miały większych uszkodzeń.
Na podstawie przeprowadzonych badań mikrobiologicznych tkanin nie stwierdzono skażenia obecnością grzybów pleśniowych, co było bardzo prawdopodobnym ze względu na miejsce i warunki przechowania.
Proponowane interwencje konserwatorskie miały charakter zabezpieczający uszkodzenia do podkładu z organzy jedwabnej, łączony z elementami konserwacji estetycznej, niezbędnej ze względu na ekspozycyjny charakter obiektu.
Ten sam fragment ornatu przed i po konserwacjiZe względu na unikalny charakter zabytku - większość ściegów montażowych pochodziła prawdopodobnie z XVI/XVII wieku oraz częściowo z wieku XIV - przyjęto zasadę jak najmniejszej ingerencji w zachowane oryginalne szwy ornatu – demontowano tylko najbardziej niezbędne fragmenty.
Odjęto podszewkę, pasamony oraz sztywnik, usunięto dodane łaty pozostawiając w charakterze świadka jedną łatkę na ramieniu ornatu. Ze względu na warunki prania rozdzielono również obie połowy pleców ornatu (pionowy szew) – analiza łączącego je szwu wykazała jego późniejsze pochodzenie.
Na każdym etapie prac wykonywano dokładną dokumentację fotograficzną, wykonano analizę nici ze szwów oraz cer, opracowano mapę zniszczeń w skali 1:1, przeprowadzono analizę technologiczną wszystkich tkanin ornatu. Usunięte łaty oraz sztywnik po oczyszczeniu trafiły do archiwum pracowni.
Wszystkie tkaniny ornatu oraz pasamony oczyszczone zostały w wodzie demineralizowanej z dodatkiem niejonowego środka powierzchniowo czynnego.
Proces przyniósł pożądane rezultaty – tkaniny odzyskały kolor, sprężystość oraz charakterystyczny dla jedwabiu blask.
Ornat po konserwacjiJako metodę konserwatorską przyjęto dublaż metodą igłową (siatka konserwatorska oraz punktowe przytrzymania wątków na brzegach uszkodzeń) na podłożu z jedwabnej, nie barwionej, dekatyzowanej organzy. W miejscach ubytków podkładano łaty z jedwabiu barwionego na kolor tła tkaniny.
Ogromnej precyzji wymagało ułożenie na podkładzie zachowanych strzępków tkanin w okolicy dużych ubytków na przedzie ornatu. Porządkowano bieg nici wątku i osnowy stopniowo stabilizując je nitką kładzioną. Dzięki płaskiemu rozłożeniu strzępków tkanin na obrzeżach ubytków zmniejszyły się znacznie powierzchnie dziur, co podniosło walory estetyczne ornatu.
Ponowny montaż przeprowadzono z wykorzystaniem nowego, jedwabnego sztywnika – poprzedni, lniany mógł stanowić pożywkę dla grzybów pleśniowych, wydawał się też zbyt szorstki dla delikatnych tkanin ornatu.
Całość podszyto oryginalną podszewką i wykończono jedwabnymi pasamonami w sposób analogiczny do stanu przed konserwacją.